Wersja do wydruku

W solarium czy na plaży...

Wokół opalania w solarium narosło wiele mitów i nieporozumień. Czym różni się opalanie w solarium od tego na plaży? Czy opalanie w solarium jest bezpieczne? Czy jest zdrowe? Na te oto pytania spróbujemy tutaj pokrótce odpowiedzieć.

Zalety przebywania na plaży są oczywiste. Jednak czy opalanie
jest tutaj bardziej bezpieczne? O mitach i faktach - w artykule.

Korzyści z opalania zarówno w solarium jak i tego na słońcu są liczne. Pierwszym oraz najbardziej widocznym jest oczywiście wspaniała opalenizna. Opalanie poprawia też samopoczucie, ale przede wszystkim uzupełnia niedobory witaminy D, której produkcja odbywa się w skórze właśnie za pośrednictwem promieni UV. Opalanie wzmacnia ponadto kości, pomaga w leczeniu łuszczycy i innych chorób skóry.

Oponenci i przeciwnicy solaryjnego opalania twierdzą, że opalanie naturalne, na słońcu jest znacznie zdrowsze od opalania w solarium. Nic bardziej błędnego. Wylegując się bowiem na plaży opalamy się w warunkach, których nie jesteśmy w stanie kontrolować. Nie wiemy zatem jaką dawkę promieniowania absorbujemy i jak rozkłada się ono na procentową zawartość promieni UVA i UVB. Zależy to od wielu czynników na które nie mamy w zasadzie żadnego wpływu. W efekcie możemy się łatwo poparzyć, nie wiedząc nawet jak i kiedy.

Opalanie na plaży związane jest ze sporym ryzykiem, szczególnie jeśli chcemy spędzić tam kilka godzin, a nasza skóra, szczególnie podczas spontanicznego wyjazdu na urlop, nie jest przygotowana do tak długiej ekspozycji. Nawet zabezpieczenie skóry kosmetykiem o wysokim faktorze ochronnym nie jest rozwiązaniem idealnym, ponieważ nie jesteśmy w stanie dopilnować, aby był on równomiernie rozprowadzony i pokrywał idealnie powierzchnię skóry przez cały czas opalania.

Na plaży słońce świeci słabiej niż w solarium, ale nie równomiernie. Dawka promieni UV na wolnym powietrzu, nad wodnym akwenem, lub w górach, jest po prostu nieobliczalna. Skład słonecznych promieni UV jest tu zależny w znacznym stopniu od pory dnia i roku, pogody, wilgotności powietrza, a nawet od zanieczyszczeń atmosfery. W takich warunkach o poparzenie nietrudno. Unikajmy zatem za wszelką cenę opalania do bólu. Jeżeli fizycznie wyczuwamy opaleniznę to znaczy, że zdecydowanie przesadziliśmy. Zdrowe opalanie musi być związane z przyjemnością, za którą nie możemy płacić bólem.

W solarium opalamy się zasadniczo tymi samymi promieniami co na słońcu (UVA i UVB), jednak w przeciwieństwie do promieniowania słonecznego jest ono dokładnie kontrolowane. Lampy solaryjne mają wyraźnie określoną moc i pasmo promieniowania. Ponadto w solarium możemy opalać się bez względu na pogodę, przez cały rok, z taką samą mocą i składem spektralnym promieni UV. Opalamy się zatem w bardziej kontrolowanych warunkach i tylko od nas zależy, jak warunki te wykorzystamy.

Jeżeli opalamy się w profesjonalnie wyposażonym salonie, którego personel jest w pełni świadomy tego co robi, to efekty opalania są dokładnie przewidywalne. Solarium powinno być również istotnym elementem przygotowania skóry do urlopu, dzięki czemu unikniemy poparzeń w górach lub na plaży.